Swiadectwa

Rak Jajnika: Chemioterapia i Eliksir Tian Xian

Pani Tai / 56 lat
Tawau, Sabah, Malezja

Byłam bardzo pryncypialna w kwestii zdrowego trybu życia i dobrych nawyków. Wcześnie kładę się i wstaję. Codziennie ćwiczę. Moim ulubionym sportem jest chodzenie po wzgórzach. Wyrobiłam sobie zdrowe nawyki żywieniowe, jedząc głównie owoce i warzywa oraz ograniczając niezdrowe jedzenie. Ale choroby mnie nie oszczędziły.

Dziesięć lat temu miałam łagodny guz macicy i usunięto go chirurgicznie. Nie zwracałam na niego większej uwagi, bo był łagodny, więc po prostu żyłam dalej jak zwykle.

Bez lęku, wiedząc, że Bóg jest ze mną

10 lat później, w pierwszej połowie 2009 roku, zaczęło się u mnie rozwijać wiele objawów. Cały czas czułam się zmęczona, mój apetyt się pogorszył, a zaparcia stopniowo się nasilały. W lipcu 2009 roku poszłam na badanie lekarskie i lekarz znalazł duży guz, około 13,6 cm, w moim jajniku. Ponieważ był duży, uciskał moje jelita, powodując zaparcia. Lekarz potwierdził, że to złośliwy guz. Zgadliście poprawnie. Miałam raka.

Nie byłam szczególnie przerażona ani zdruzgotana jak większość innych pacjentów z rakiem. Jestem pobożną chrześcijanką i wszystko oddałam Panu. Wiedziałam, że Pan chciał, bym przez to przeszła. Wiedziałam, że dobrze się mną zaopiekuje, więc się nie bałam.

W tym samym tygodniu mojej diagnozy zastosowałam się do polecenia onkologa ze szpitala Uniwersytetu Malaya i przeszłam operację usunięcia całego jajnika. Zaproponował, abym rozpoczęła chemioterapię za 4 tygodnie, gdy moja rana się dobrze zagoi.

Moje losowe spotkanie z Eliksirem Tian Xian

Gdy moi współwyznawcy chrześcijanie dowiedzieli się o moim raku, modlili się za mnie, abym szybko wyzdrowiała. Wielu życzliwych przyjaciół dostarczało mi informacji o raku. Pewnego dnia siostra w wierze powiedziała mi, że jej mąż miał kiedyś raka nosa. Byli wtedy w Hongkongu. Przyjaciel polecił im lek ziołowy o nazwie tabletka Tian Xian, który ogromnie pomógł jej mężowi, ale ona nie wiedziała, gdzie go zdobyć w Malezji.

Wtedy pewnego dnia moja siostra nagle przypomniała sobie, że widziała reklamę Eliksiru Tian Xian w czasopiśmie o zdrowiu. Ale w domu był taki wielki stos czasopism, więc od czego mieliśmy zacząć? Moja siostra gorąco się modliła, abym jak najszybciej znalazła Eliksir Tian Xian. Jej modlitwy zostały wysłuchane. Pewnego dnia szukałam czasopisma o zdrowiu. Gdy wysunęłam pierwszą szufladę, w której trzymaliśmy czasopisma, to czasopismo o zdrowiu leżało dokładnie na wierzchu stosu, i znalazłam reklamę, przerzucając strony. Wykręciłam numer przedstawiciela i okazało się, że rozmawiam z panem Chong Ah Kow, szefem Tombo Enterprise, przedstawiciela Tian Xian w Malezji. To była cudowna chwila, gdy połączenie się udało, jakby to był Boży plan, by dać mi najodpowiedniejszą pomoc.

Choć nie znaliśmy dobrze produktu, zarówno mój mąż, jak i ja czuliśmy, że nie mamy wyboru i musimy najpierw przyjąć Eliksir Tian Xian. Mój wyrozumiały mąż towarzyszył mi przy zakupie Eliksiru Tian Xian, w drugim tygodniu po mojej operacji. Zaczęłam przyjmować Eliksir Tian Xian 27 lipca. Tydzień później lekarz odkrył, że szybko wróciłam do zdrowia, a moja rana ładnie się zagoiła. Nie musiałam czekać 4 tygodni na chemioterapię, więc rozpoczęłam terapię już 3 tygodnie po operacji.

Ukończenie terapii z pomocą Eliksiru Tian Xian

Onkolog wyjaśnił, że będzie dla mnie 6 sesji chemioterapii. Skutki uboczne były dość nie do zniesienia, więc musiałby tymczasowo przerwać leczenie, gdybym stała się zbyt słaba, i kontynuowałby dopiero, gdy wrócę do sił. Wyjaśnił, że niektórzy pacjenci rezygnowali w połowie kursu, bo stawali się dla niego zbyt słabi.

Skutki uboczne chemioterapii pojawiły się bardzo szybko. Włosy wypadły mi niemal całkowicie, czułam się ospała, z zimnymi kończynami, a liczba moich białych krwinek spadła jak rakieta. Pan Chong zaproponował zwiększenie dawki Eliksiru Tian Xian i dorzucenie tabletki Tian Xian nr 3, by wzmocnić moją wytrzymałość i odporność w celu przeciwdziałania skutkom ubocznym. Powiedział, że to połączenie podniesie też liczbę moich białych krwinek i zsynergizuje chemioterapię. Stwierdziłam, że liczba moich białych krwinek odbiła się po przyjęciu tego połączenia, ale znów spadła po kolejnej sesji chemioterapii. Takie były szkodliwe skutki chemioterapii. Wytrwałam przy połączeniu z Eliksirem Tian Xian w trakcie kursu i zdołałam ukończyć 6 sesji chemioterapii w grudniu 2009 roku.

„Przed przejściem na emeryturę byłam nauczycielką w przedszkolu. Bardzo kochałam te niewinne i żywe dzieci. Zdawałam sobie sprawę, jak piękne i bezcenne jest życie, ilekroć je widziałam. To uczucie ma na mnie wielki wpływ. Sprawia, że cenię swoje zdrowie i każdą chwilę swojego życia.”

Siła wiary

Onkolog był mile zaskoczony tym, jak gładko przeszłam przez kurs chemioterapii.

Był pod wielkim wrażeniem mojego spokoju od samego początku, od otrzymania złej wiadomości, przez operację, aż po ukończenie chemioterapii. Opowiadał, że codziennie widzi mnóstwo pacjentów, którzy załamują się po otrzymaniu złej wiadomości, i pacjentów, którzy rezygnują w połowie kursu z powodu skrajnego osłabienia. Jego pewność wzrosła, gdy zobaczył mój spokój, optymizm, wysokiego ducha i sprawne ciało.

Wiedziałam w sercu, że to wiara w moją religię wspierała mnie przez cały ten czas i pomogła mi spokojnie stawić czoła każdej okropności, a Eliksir Tian Xian dał mi siłę fizyczną i odżywienie, by przetrwać tę próbę. Połączenie ciała, umysłu i duszy to cudowne zjawisko, coś, co może pomóc mi przejść przez niemal wszystkie okropności.

Miłość rodziny i miłość do samego siebie

Aby w pełni współpracować z lekarzem i przejść przez leczenie, przebywałam w KL od lipca 2009 roku do teraz. Raport z lutego 2010 roku orzekł, że jestem całkowicie czysta. Byłam taka szczęśliwa, bo mogłam spędzić chiński Nowy Rok z rodziną w domu. Wyzdrowiałam z zaparć. Wrócił mi apetyt. W istocie wszystko wróciło do normy. Muszę jednak zwracać szczególną uwagę na dietę i nadal przyjmować Eliksir Tian Xian, by zapobiec nawrotowi. Prowadzę zdrowy tryb życia, odbywając 5–6-kilometrowy spacer w parku każdego ranka lub wieczoru. Bardzo lubię ten spacer, bo ogromnie mnie relaksuje. Wcześnie kładę się i wstaję, odmawiając modlitwy o 5 rano i czytając Biblię. Stosuję zdrową dietę.

Rak nauczył mnie bezcennej lekcji. Odkąd zachorowałam na raka, prowadzę pamiętnik. Spisywałam różne stany, postępy i moje odczucia z terapii, gdy miałam wolny czas. To było jak rodzaj pracy domowej na całe życie. W procesie zapisywania zaczęłam wyraźnie dostrzegać ciepło i trudności w moim życiu. Mam szczęście mieć bardzo wyrozumiałego męża oraz parę dorosłych, zamężnych dzieci. Mój mąż towarzyszył mi przez całą drogę przez moje najmroczniejsze dni, czy to badanie, leczenie, kupowanie leków, czy wyszukiwanie danych, co robił z cierpliwością, aby dogłębnie zrozumieć moją chorobę i leczenie. Potrafił nawet zapamiętać każdą datę badania i leczenia. Jego miłość i troska były kolejnym lekiem, który pomógł mi przejść przez tę próbę.

W dzisiejszych czasach, gdy biorą mnie za ręce, moi bliscy i przyjaciele wykrzykują: „Twoje ręce są takie ciepłe!”. A ja zawsze odwzajemniam troskę pogodnym uśmiechem. Tak, może jestem pacjentką z rakiem w okresie rekonwalescencji, ale moje ręce są cieplejsze niż ręce moich przyjaciół. To ciepłe błogosławieństwo od Boga. Wszystko w moim życiu — moja rodzina i moi przyjaciele — to dar niebios. Rak był próbą hartującą moją wolę, a wyzdrowienie — nagrodą. To Jego moc dała mi spokój i odwagę, by stawić czoła temu wszystkiemu. Zawsze będę z wdzięcznością kąpać się w Jego świetle.

Powiązane Świadectwa

Inne Świadectwa