Swiadectwa

Rak Żołądka: Historia Lim Bee i Raka Sygnetowatokomórkowego

Lim Bee / 53 lata
Masai, Johor Bahru, Malezja

Rak żołądka / rak z komórek sygnetowatych

Kiedyś byłam bardzo sprawna i zdrowa. Z wiekiem chodziłam na regularne badania kontrolne. Pod koniec 2008 roku szpital w JB znalazł guz w mojej lewej piersi. Po trzeciej sesji chemioterapii lekarz powiedział, że guz stał się łagodny, i zaproponował operację. Po operacji lekarz odkrył, że w jednym z moich jajników jest kolejny guz. Miał 15 cm x 10 cm, mniej więcej wielkości 4-miesięcznego płodu. Zaproponował kolejną operację, a po niej chemioterapię. Za namową męża zasięgnęłam drugiej opinii w Parkway Cancer Centre w marcu 2009 roku. Po 2 osobnych badaniach przez 2 lekarzy w Parkway powiedziano mi, że moim głównym problemem nie jest rak piersi ani rak jajnika, lecz rak żołądka, a dokładniej rak z komórek sygnetowatych, który wiąże się z wysokim metabolizmem żeńskich hormonów. Stwierdzono, że rak jest w stadium terminalnym.

Eliksir Tian Xian przeprowadził mnie przez chemioterapię

Mój drugi syn znalazł w internecie Tian Xian, lek ziołowy do leczenia raka. Mój mąż zdobył numer telefonu malezyjskiego przedstawiciela z ogłoszenia prasowego. Zadzwonił do nich, aby lepiej zrozumieć przeciwnowotworowe działanie produktu. Kierownik fabryki, w której pracuje mój mąż, również zachęcał mnie do przyjmowania Eliksiru Tian Xian. Opowiedział, że jego szwagierka miała chłoniaka, który w 1992 roku dał przerzuty do płuc. Przyjmowała Eliksir Tian Xian wraz z inną terapią zachodnią. Teraz żyje szczęśliwie.

Zapytałam lekarza, czy mogę przyjmować lek ziołowy przed operacją. Byłam zaskoczona, że natychmiast się zgodził, gdy dowiedział się, że to Eliksir Tian Xian. Dlatego w połowie marca 2009 roku, po pierwszej sesji chemioterapii, zaczęłam przyjmować Eliksir Tian Xian z nadzieją na złagodzenie skutków ubocznych chemioterapii.

Skuteczność Eliksiru Tian Xian odkryliśmy bardzo szybko. Po pierwszej chemioterapii wszystkie moje włosy wypadły, ale po przyjmowaniu Eliksiru Tian Xian zaczęły odrastać po drugiej chemioterapii. Moje włosy pozostały gęste i lśniące przez cały pozostały kurs chemioterapii.

Stawić czoła chemioterapii z lekkim sercem

Moja chemioterapia była procesem 24-godzinnym. Lekarz umieszczał worek z lekiem na moim brzuchu i wprowadzał go do organizmu przez igłę wkłutą tuż pod lewym obojczykiem. Po pewnym czasie przyzwyczaiłam się do tego „nowego przyjaciela”, tak że mogłam zajmować się pracami domowymi, niepomna jego obecności.

Miałam wielkie szczęście, że nie doświadczyłam wszystkich niepożądanych skutków ubocznych, których doświadczali inni pacjenci poddawani chemioterapii. Uznałam ją za niemal nieszkodliwą, jedynie z wyostrzonym zmysłem smaku, zdrętwiałymi palcami i czarnymi paznokciami. Liczba moich białych krwinek i płytek krwi była prawidłowa. Po powrocie ze szpitala mogłam jak zwykle wykonywać prace domowe, nie czując ospałości. Nawet mój onkolog dr Khoo zauważył, że wcale nie wyglądam na chorą, z powodu moich niewiarygodnie gęstych, czarnych włosów. W istocie w trakcie terapii moja waga wzrosła, z 45 do 48 kg.

Niespodziewane korzyści

Sześć miesięcy później mój raport medyczny z października 2009 roku ujawnił, że guz mojego jajnika zmniejszył się do 6 cm x 8 cm. Udało mi się przejść 12 sesji chemioterapii praktycznie bez szwanku, dzięki Eliksirowi Tian Xian. W marcu 2010 roku lekarz powiedział mi, że moja przerośnięta przed terapią ściana żołądka wróciła do swojej normalnej grubości. Zarówno skuteczność leczenia, jak i jakość życia przewyższyły oczekiwania lekarza.

Młodszy brat mojego męża powiedział: „Eliksir Tian Xian jest nie tylko dobry. Jest doskonały!”. Doświadcza on dużego stresu w pracy, więc przyjmuje 5 ml Eliksiru Tian Xian dziennie jako prozdrowotny suplement diety. Przyjmuje go od roku. Teraz jest bardziej energiczny, a jego wywołany pracą ból pleców minął. Polecamy ten doskonały lek ziołowy każdemu pacjentowi z rakiem, ilekroć mamy okazję.

Siła, która przeprowadziła mnie przez raka

Roczna walka z rakiem naprawdę uświadomiła mi, jakie miałam szczęście. Jestem buddystką, która każdego dnia bez wyjątku recytuje mantrę. Myślę, że to błogosławieństwo Buddy dało mi siłę, by stawić czoła tej próbie. Byłam dość spokojna, gdy przekazano mi złe wieści. Intensywnie się o mnie martwiąc, mój mąż płakał przy członkach rodziny. Przez całą terapię mąż towarzyszył mi w szpitalu przy każdym badaniu i leczeniu. Cierpliwie rozmawiał z lekarzem, aby zrozumieć mój stan. Wraz z moim drugim synem spędzili dużo czasu, studiując książkę o Tian Xian i instruując mnie, co mam robić.

Minął rok. Każdej nocy śpię spokojnie i każdego dnia prowadzę spokojne życie. Żyjemy tylko raz, więc doceniajmy wszystko wokół nas i przyjmujmy to takim, jakie jest. Gdy jesteśmy chorzy, powinniśmy to zaakceptować i aktywnie szukać leczenia. Optymizm i spokojne życie doprowadzą do wyzdrowienia. Zawsze radziłam tym pacjentom z rakiem, którzy byli ze mną, by pozostali optymistami. Pesymizm przyniesie tylko przygnębienie, które zniszczy naszą wolę i ducha walki z rakiem. Wniesie też ponurą atmosferę do rodziny. Musimy nauczyć się przyjmować rzeczy takimi, jakie są. Jeśli my, pacjenci z rakiem, potrafimy mierzyć się z codziennym życiem w spokoju, nasi bliscy również poczują się lepiej. Zawsze możemy przejść przez to wszystko optymistycznie, jako rodzina. Cieńmy każdą chwilę życia i szczęścia, abyśmy nie musieli później żałować.

Powiązane Świadectwa

Inne Świadectwa