Swiadectwa

Rak Okrężnicy: Historia Williama Ackermana

William Ackerman
Floryda, USA

W sierpniu 2006 roku znalazłem torbiel u podstawy kręgosłupa. Poszedłem do lekarza, a on zauważył oznaki drżenia mięśnia sercowego. Choć nie zagrażało to od razu mojemu życiu, skutkiem ubocznym byłoby zagęszczenie krwi. Musiałem więc przyjmować lek, antykoagulant, aby zmniejszyć ryzyko apopleksji.

Gdy przyjmowałem te leki, zauważyłem krew w wypróżnieniach. Mój lekarz powiedział, że powinienem udać się do specjalisty od jelit i żołądka, i po serii badań lekarskich potwierdzono, że mam raka okrężnicy i odbytnicy. Ponieważ od lat nie miałem kolonoskopii, rak był w stadium 3b, co oznaczało, że istniała duża szansa, iż rozprzestrzeni się na inne narządy.

Byłem bardzo niespokojny. Przed diagnozą skupiałem się na swojej pracy konsultanta do spraw bezpieczeństwa publicznego. Musiałem podróżować do różnych miejsc na świecie, a teraz musiałem niemal codziennie stawać przed lekarzem w szpitalu na niekończące się procedury leczenia, takie jak chemioterapia i radioterapia. Były one dla mnie ciężarem, ale mimo to zachowywałem pozytywne nastawienie i wierzyłem, że wyzdrowieję. Moja żona i siostra wciąż szukały alternatywnych leków, które mogłyby mi pomóc w moim stanie.

„Cztery miesiące później, gdy wróciłem do szpitala na badanie przed operacją, mój lekarz był zaskoczony, gdy odkrył, że mojego dużego guza już nie ma.”

Zacząłem chodzić do lekarza, który zna akupunkturę i moksoterapię, i przyjmowałem naturalne leki ze Wschodu, by walczyć z rakiem. Miałem szczęście, że w miejscu, gdzie pracuje moja siostra, jest wielu Chińczyków, więc zna ona pewne skuteczne sposoby leczenia raka w Chinach i na Tajwanie — czyli „ELIKSIR TIAN XIAN”. Po namyśle, dopytaniu i rozmowach postanowiłem go kupić. Około siedem dni później otrzymałem „ELIKSIR TIAN XIAN”, który naprawdę znaczył dla mnie coś bardzo szczególnego. Zacząłem go przyjmować zgodnie z zaleceniami, aż pomyślnie przeszedłem operację i chemioterapię; zajęło mi to około półtora roku.

Ciekawe było to, że przyjmowałem ELIKSIR TIAN XIAN w tym samym czasie, gdy przechodziłem chemioterapię. Cztery miesiące później, gdy wróciłem do szpitala na badanie przed operacją, mój lekarz był zaskoczony, gdy odkrył, że mojego dużego guza już nie ma. Nadal przyjmowałem medycynę zachodnią, aby pozbyć się wszelkich pozostałości w okolicy guza.

Do grudnia 2006 roku przeszedłem siedem operacji. Po tych operacjach zacząłem chemioterapię na kolejne sześć miesięcy i, oczywiście, piłem „ELIKSIR TIAN XIAN” aż do ostatniego badania w trakcie leczenia. Byłem tak szczęśliwy, że aktywność komórek nowotworowych była ujemna.

W istocie nie miałem wielkiego wyboru w okresie walki z rakiem; mogłem jedynie stosować się do zaleceń recepty lekarza. Jednocześnie przyjmowałem „ELIKSIR TIAN XIAN”, aby pomóc swojemu ciału walczyć z rakiem i zapobiec jego nawrotowi. Teraz minęły cztery lata od dużej operacji i nie ma żadnych oznak nawrotu. Nadal mogę pracować i żyć normalnie. Ale na wszelki wypadek ważnym moim zwyczajem jest picie jednej butelki „ELIKSIRU TIAN XIAN” każdego dnia.

Powiązane Świadectwa

Inne Świadectwa